Motywacja przez „straszenie” – jak to działa?

W praktyce poradnianej często padają pytania o to, jak skutecznie motywować dziecko/ucznia do nauki, do systematyczności i obowiązkowości, samodzielności, przestrzegania zasad zachowania, wykonywania poleceń dorosłych. Jak rozwijać u dziecka motywację wewnętrzną, by samo chciało podejmować wysiłek związany z nauką, powierzone mu obowiązki domowe, czy samo chciało przestrzegać norm i zasad społecznych?

W procesie wychowania kształtowanie procesów motywacyjnych jest jednym z ważnych obszarów przygotowujących młodego człowieka do samodzielności i zaradności życiowej w przyszłości, do osiągania życiowych sukcesów. Większość rodziców, nauczycieli, wychowawców doskonale wie jaką siłę ma pozytywne motywowanie dziecka do rozwoju. Ale niestety, w praktyce nam dorosłym trudno jest wyzbyć się uciekania się do motywowania poprzez straszenie.

Młodsze dzieci straszymy różnymi karami, Babą Jagą, policjantem, zastrzykiem, szpitalem, piekłem, domem dziecka lub co gorsze, że przestaniemy je kochać czy, że rozchorujemy się z powodu ich złego zachowania. Straszymy odrzuceniem i wyśmianiem przez rówieśników, czy innych dorosłych. Motywujemy przez zawstydzanie, porównywanie do innych. Uczniów próbujemy motywować do nauki roztaczając przed nimi wizję niedostatecznych ocen. Straszymy powtarzaniem klasy, niezdanymi egzaminami, brakiem możliwości dostania się do dobrej szkoły, czy na wymarzone studia. Roztaczamy przed nimi wizję przyszłości bez dobrego wykształcenia i zawodu, a w ich efekcie porażki życiowej.

 

Zastanówmy się, co dzieje się z dzieckiem czy młodym człowiekiem motywowanym przez strach?

Rzeczywiście w wielu przypadkach strach motywuje dziecko czy młodzież do podjęcia wysiłku związanego z nauką, do wykonywania domowych obowiązków czy do przestrzegania norm i zasad zachowania. Niestety, silne, trudne emocje (strach, lęk, niepokój, niechęć, złość, niezadowolenie, przymus, itp.), jakie towarzyszą tym staraniom sprawiają, że nauka, codzienne obowiązki, przestrzeganie norm i zasad kojarzą się im negatywnie. A nam przecież nie o to chodziło, my chcielibyśmy, by lubiły się uczyć, by same dostrzegały korzyści z nauki i rozwoju, z bycia pomocnym, zdyscyplinowanym, odpowiedzialnym i kulturalnym.

Motywowanie poprzez straszenie rujnuje samoocenę. Wizja nieudanej przyszłości, odrzucenia przez innych, krytyki i wyśmiania sprawiają, że młody człowiek przestaje wierzyć w swoje możliwości, staje się niepewny, bezradny w obliczu trudności. Pod wpływem tego, co słyszy od dorosłych zaczyna wierzyć, że jest mało wart, że nic nie potrafi, że jest zbyt leniwy, a to nie pcha go do działań tylko do wycofywania się z wysiłku. A nam przecież nie o to chodziło!

Wizja niedostatecznych ocen na świadectwie i braku promocji do następnej klasy, niezdanych egzaminów, oblanej matury potęgują stres. Jeśli poziom stresu będzie zbyt silny to zablokuje możliwości uczenia się. Zaburzy ważne dla nauki procesy poznawcze – uwagę, pamięć, myślenie. Silne, trudne emocje, jakie będą współtowarzyszyć stresowi mogą zadecydować
o wrogości wobec otoczenia, buncie, niekontrolowanych wybuchach złości czy agresji.
U innych mogą wywołać i potęgować zachowania lękowe. U jeszcze innych powodować bierność, a nawet doprowadzić do stanu depresyjnego. A nam przecież nie o to chodziło!

Czarne wizje przyszłości, straszenie, koncentracja na krytyce dziecka czy nastolatka, porównywanie i wyśmiewanie blokują rozwój motywacji wewnętrznej. Można powiedzieć, że straszenie rujnuje procesy motywacyjne.

 

Drodzy rodzice i nauczyciele warto o tym pomyśleć, szczególnie teraz, gdy ósmoklasistów i maturzystów czekają egzaminy, ważne decyzje życiowe związane z wyborem szkoły, zawodu, kierunku studiów. Nigdy nie jest za późno, by uruchomić pozytywną motywację.

 

opracowała: mgr Elżbieta Wzorek, psycholog