Jak pokonać sytuacje trudne, czyli rzecz o kłamstwie w słusznej sprawie…

Dziecko chce, by je traktowano poważnie, żąda zaufania, wskazówki i rady.

My odnosimy się do niego żartobliwie, podejrzewamy bezustannie,

odpychamy niezrozumieniem, odmawiamy pomocy.

J.Korczak

Nikt z nas nie lubi być okłamywanym, a już najbardziej gdy sprawy dotyczą nas bezpośrednio. Czujemy się oszukani, poniżeni, nasze poczucie bezpieczeństwa w relacji

z osobą, która nas okłamuje spada. I nie łudźmy się, że dzieci mają inaczej. Dlaczego więc nie mówienie prawdy przychodzi nam w stosunku do dzieci, szczególnie małych, tak łatwo?

Odpowiedzi są proste:

  • bo chcemy je chronić,
  • bo nie muszą wiedzieć,
  • bo są za małe,
  • bo to często załagodzi sytuację,

Zastanówmy się jednak jakie konsekwencje niesie to za sobą?

Wyobraźmy sobie sytuację trudną, z którą dziecko ma się zmierzyć, jak na przykład pobieranie krwi. Oczywiście takich sytuacji jest ogrom i dotyczą każdej dziedziny życia: pójście do przedszkola, zmiana miejsca zamieszkania, pojawienie się rodzeństwa i wiele innych, czasem dla nas zaskakujących. Wracając jednak do naszego przykładu pobierania krwi – tu pojawiają się emocje dziecka: często płacz, próby wpłynięcia na rodzica, pytania…

Czy mówienie w tej chwili, aby dziecko się nie bało, bo nie będzie bolało – pomoże?

Pewnie tak, na chwilę załagodzi sytuację, odciąży nas, może pozwoli wejść bez „scen” do gabinetu, ale jaki ślad zostawi kiedy dziecko wyjdzie?

Taki, że nie można nam jako osobom znaczącym ufać, że zawiedliśmy.

Może gdyby wybrać jednak trudniejszą drogę i pozwolić dziecku oswoić się ze strachem? Porozmawiać, podać przykłady, porównać? Przecież dzieci już nie raz doświadczyły bólu (stłuczeń, ukłuć) w swoim życiu. Może nie zredukuje to emocji, ale nie zachwieje też czymś cennym w relacjach – zaufaniem. Możemy razem poszukać rozwiązań, które pomogą, jak trzymanie za rączkę, czy na kolanach, opisanie jak będzie przebiegała wizyta, rozmowa: dlaczego to ważne i dlaczego trzeba. Możemy poszukać bajek terapeutycznych (odnajdziemy tam historie ilustrujące wiele trudnych przeżyć, z jakimi mierzą się dzieci).

Musimy traktować dziecko z szacunkiem, dokładnie tak, jak sami chcielibyśmy zostać potraktowani – czyli poważnie. Pozorne tworzenie ochrony, niszczy poczucie bezpieczeństwa. Jakie zaś korzyści płyną ze szczerości?

Takie, że skoro mój rodzic coś mówi, to jest to prawdą i jeśli będzie niekomfortowo, to się o tym dowiem, a jeśli nie ma się czego bać – to nie ma.

Takie, że dzisiaj Twoje dziecko jest małe i chce od Ciebie prawdy i szczerości, jutro urośnie
Ty będziesz oczekiwał szczerości od niego. Pamiętaj przykład idzie z góry.

Dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa, a szczerość w relacjach jest jednym z elementów bezpośrednio na to poczucie wpływającym.

przygotowała: Daria Tyro, pedagog